Na początku...

 Jak znalazłem się w schronisku? Znaleziono mnie nad rzeką...przemoczonego i pogryzionego przez inne psy...Przez to mam duże problemy ze stawami...😓Często wypadają mi rzepki...i to bardzo boli... Weterynarz robi co może, dostaje specjalne tabletki... dzięki temu mogę biegać. Wracając do tematu... trafiłem do schroniska, gdzie kilka osób chciało mnie wziąć, ale żadna po mnie nie przyjechała😥.siedziałem w schronisku do czasu, aż pewnego dnia jedna pani przyjechała z dwójką dzieci, aby wyprowadzić psy ze schroniska na spacer...Pani dała im mnie. Z początku nie chciałem iść, wyrywałem się i ciągnąłem potem pani wzięła mnie na ręce, tak było mi lepiej. Następnego dnia zostałem zarezerwowany przez tą rodzinę, a kilka dni później byłem już w nowym domku😁, gdzie mieszkam do dzisiaj.












Komentarze

Popularne posty